– Hej... słuchasz mnie? – Głos Moniki wyrwał Izzy z otępienia.
– Przepraszam, myślałam o czymś – powiedziała Izzy.
– Znowu o pracy? Daj spokój! Właśnie wróciłaś z podróży służbowej, praktycznie wykończona i chora. Czy możesz przynajmniej trochę odpocząć? – zapytała Monica, marszcząc brwi. Jej piękne niebieskie oczy błysnęły czymś, co Izzy wzięła za nienawiść. Gdyby to wydarzyło się w przeszłości,






