Joseph z własnej inicjatywy zniżył głos, by z nim porozmawiać – co to był za ogromny zaszczyt!
Anthony rzucił ukradkowe spojrzenie na tego tak zwanego „pana Rosewooda”, zastanawiając się, kim on był. Nigdy nie słyszał o kimś takim w Capaville. Rodzina Rosewoodów? O niej też nigdy nie słyszał.
Dlaczego Joseph traktował tego człowieka z taką czcią?
Eugene nawet nie spojrzał na Josepha. Po prostu odw






