Landon dał szybki znak i wyszedł z saloniku.
„Panno Lewis, pod budynkiem zebrała się wielka chmara reporterów. Sytuacja jest w tej chwili dość chaotyczna. Dział PR stanowczo odradza opuszczanie budynku dla pani własnego bezpieczeństwa” – pośpiesznie rzucił Darin, zanim wybiegł za Landonem.
Teraz w pokoju pozostali tylko Chloe, Robert i Oralia.
Gdy osoby postronne zniknęły, maska opanowania Oralii






