Była zdeterminowana, by zlikwidować zagrożenie na dobre — by zabić Chloe. Zaszargowała niczym opętana.
Wszystko działo się jak w rozmyciu. Scott wciąż stał na scenie, pogrążony w swoim pełnym żalu wyznaniu, gdy zamieszanie wyrwało go z zamyślenia. Podniósł wzrok, a serce podeszło mu do gardła na widok Monique uzbrojonej w odłamek szkła, pędzącej w stronę Chloe niczym oszalała bestia.
"Chloe!"
Arth






