– Carolyn, wystarczy. Podnieś się. Chodźmy. Odprowadzę cię do samochodu, żebyś odpoczęła. – Henry postąpił naprzód i sięgnął po ramię Carolyn.
– Odsuń się ode mnie! – Odtrąciła jego dłoń. Podniosła wzrok, by spojrzeć na Henry'ego, a jej oddech przyspieszył. – Tego wszystkiego nie zapomnę. A teraz spływaj.
Z tymi słowami chwyciła ramię Emily i wybiegła z pokoju.
Henry zamarł. Był wstrząśnięty tym,






