Koń Carolyn nagle oszalał – całkowicie wymknął się spod kontroli. Ciągnęła mocno za wodze, ale na próżno. Zwierzę gnało naprzód, ignorując wszystkich.
"Carolyn!" ktoś krzyknął.
Główny aktor zobaczył, co się dzieje. Natychmiast odpiął swoją uprząż zabezpieczającą. Zmusił swojego konia do pełnego galopu, pędząc, by odciąć drogę uciekającemu wierzchowcowi Carolyn.
Oralia również to zauważyła. Szybko






