Błysk paniki przemknął przez jej twarz, ale szybko się opanowała.
– Panie Merrow, co się dzieje? – Carolyn postąpiła naprzód, wymuszając spokój w głosie.
Brian spojrzał na nią krótko. – Wcześniejsze płoszenie koni to było celowe działanie. Policja jest tutaj, by zbadać sprawę.
– Celowe działanie? – Carolyn wydała z siebie dramatyczne westchnienie, unosząc dłoń do ust. – Jak to możliwe? Musimy znal






