Głos Chloe zniżył się, chłodny i ostry, wypełniając pokój napięciem.
Serce Carolyn podskoczyło. Przybrała kruchy, godny pożałowania wyraz twarzy. – Chloe, nie rozumiem, o czym mówisz.
– Nie rozumiesz? W porządku. Możemy usiąść. Porozmawiać o tym. Wciąż jesteśmy siostrami, prawda? – Chloe weszła powoli do środka, przysunęła sobie krzesło i usiadła.
Widząc, że Chloe blokuje drzwi, w głowie Carolyn z






