Arthur obserwował płaczącą kobietę i odezwał się spokojnie: „Jennifer, wstań i usiądź. Porozmawiajmy właściwie”.
Jennifer przygryzła wargę, po czym posłusznie wstała i usiadła delikatnie na sofie naprzeciwko niego. Przez dłuższą chwilę siedzieli w milczeniu, patrząc na siebie.
Wtedy Jennifer zauważyła dokumenty na stole – umowę prawną i czek in blanco.
Spojrzała na Arthura z malującym się na twarz






