– Zgadza się, prawdziwe życie rodzinne. Z naszym dzieckiem, tobą i mną... Kiedy nadejdzie czas, kupię ci wszystko, czego zapragniesz – powiedział mężczyzna, ulegając zniecierpliwieniu. Chwycił Jennifer i rzucił ją na brudny materac.
Jennifer wydała z siebie ciche stęknięcie, ale nie stawiła oporu; papieros wciąż zwisał luźno z jej palców.
Mężczyzna wspiął się na nią, rozpoczynając swój niepohamowa






