Słysząc słowo „dziecko”, Arthur spuścił wzrok na lekko zaokrąglony brzuch Jennifer. Jego dłoń spoczywała na nim delikatnie.
W tej jednej chwili poczuł, jakby jego serce zwróciło się ku temu nienarodzonemu życiu.
To było jego dziecko i od teraz jego odpowiedzialność.
Arthur wiedział, że osobą, której ochronie musi się poświęcić, była Jennifer.
– Dobrze, przeorganizuję dziś wieczorem mój harmonogram






