Jennifer wypiła zawartość miski duszkiem, zlizując nawet ostatnie krople z brzegu, jakby to było jakieś cudowne lekarstwo, którym nie mogła się nasycić.
Po wypiciu oddała miskę i zapytała cicho: – Kiedy będę mogła spotkać się z waszym szefem?
Widząc, że wypiła wszystko, obie kobiety po prostu odwróciły się i odeszły.
– Chodź z nami. Szef cię teraz przyjmie.
Jennifer zawahała się przez sekundę, po






