Skoro jej nie tknęli, musieli mieć na myśli coś innego. Co to mogło być?
"Kim jesteście?" – Jennifer zebrała się na odwagę i zapytała ponownie.
Mężczyzna z blizną zaśmiał się zimno. "Nie dowiesz się tego. Mój szef chce się z tobą widzieć. Lepiej się zachowuj, w przeciwnym razie... nawet nie zorientujesz się, co cię uderzyło."
Jennifer westchnęła głośno, mimowolnie drżąc. Nogi zwiotczały pod nią z






