Chloe spojrzała na wystawną kolację rozłożoną przed nią, a potem na nienagannie ubranego mężczyznę siedzącego po drugiej stronie stołu, i poczuła, jak w jej piersi wzbiera śmiech.
Facet wznosił dziś formalność na zupełnie nowy poziom.
Eugene miał na sobie nowiutki garnitur. Jak na kogoś, kto zazwyczaj nosił dopasowane, codzienne ubrania, założył nawet krawat. Efekt był odrobinę zbyt poważny, przez






