Chloe wpatrywała się w Vincenta, który wydawał się tak spokojny jak zawsze. Kto by pomyślał, że zaledwie minutę temu ten facet własnoręcznie kogoś zabił?
Życie dobiegło końca na jego oczach, a on zachowywał się, jakby to nie było nic wielkiego. Dla Vincenta pozbycie się Jennifer było łatwiejsze niż zmiażdżenie muchy.
Jennifer sama się o to prosiła.
Chloe mówiła to już wcześniej. Dostała więcej sza






