Inne dzieci również zaczęły zabierać głos, dodając własne relacje z tego, co widziały.
Słysząc to, rodzice jeszcze bardziej utwierdzili się w przekonaniu, że winny jest Robert. Dezaprobata dla Chloe za to, że broniła syna, była wypisana na ich twarzach.
"Proszę posłuchać, łaskawa pani" – powiedziała ostro jedna z matek. "Musi pani zmusić syna, by przeprosił, wziął odpowiedzialność za swoje czyny i






