Corbin
Byłem taki szczęśliwy, że byłem jednym z dwóch leżących obok Amity. Kellan był dziś w rogu, więc był przybity. Zander był w siódmym niebie, tuląc się do Amity od tyłu. Ja lubiłem być „małą łyżeczką”, mimo że to Amity była ta malutka.
— Amity? — szepnąłem.
Światło było zgaszone, a lampka nocna Amity rzucała mały krąg żółtego blasku w kącie. Amity leżała nieruchomo, trzymając rękę na mojej ta






