Wyplątałam się z ramion Corbina w momencie, gdy zdałam sobie sprawę, że wciąż jesteśmy w stosunkowo głębokiej wodzie. Natychmiast poszłam pod powierzchnię, ale tylko na ułamek sekundy. Silne ramiona Corbina chwyciły mnie i wyciągnęły z powrotem, przyciągając do jego piersi. Trzymał mnie czule, podczas gdy ja krztusiłam się, wykasłując wodę. Natychmiast zaczęłam wiercić się w jego objęciach, ziryto






