Corbin
Moje oczy nagle się otworzyły. Bożonarodzeniowy poranek! Byłem taki podekscytowany. Potrząsnąłem Kellanem, żeby go obudzić. Leżał obok mnie.
– Corbin, Corbin, w porządku – powiedział zaspany.
Westchnął i spróbował usiąść. Zauważył, że ramię Amity spoczywa na jego talii, więc położył się z powrotem. Skrzywiłem się. Byłem na brzegu, ale przynajmniej Amity była tutaj, w tym samym łóżku. Patrzy






