Kellan
Corbin wyglądał na naprawdę spiętego. Konfrontacja z mamą w sprawie Amity nie była dla niego łatwa.
— Cześć, mamo! — wtrąciłem się.
— Ooo, mój duży chłopiec, Kellan! — zawołała.
— Jak brzmiały pełne imiona rodziców Amity? — zapytałem, wyjmując swój specjalnie grawerowany długopis „Alfa Kellan”, by zanotować kilka rzeczy w dzienniku.
— To byli Alina i Cornelius Case — odparła sucho.
Cz






