Kellan
Amity spała głęboko w naszej sypialni. Przysiadłem lekko na krawędzi łóżka, żeby jej nie obudzić.
— O naszej umowie powiemy jej rano — szepnąłem do braci. Zander skinął głową. Corbin się uśmiechnął. Amity poruszyła się. Szlag! Miała tak lekki sen. Zamrugała i spojrzała na mnie, a jej ładna buzia wyrażała dezorientację. Dotknąłem jej policzka.
— Przepraszam, że cię obudziłem, Luno — wymru






