Corbin
Trzymałem Amity blisko siebie, masując małymi kółkami jej plecy, próbując ją uspokoić. Moi rodzice wyszli na korytarz. Od razu spojrzałem na matkę, by wybadać jej reakcję na to wszystko. Wyraz jej twarzy był nieodgadniony. Tata wyglądał na lekko zaniepokojonego, co nie było u niego niezwykłe. Jako Alfa nigdy nie okazywał strachu ani nawet zbyt wielkiego zmartwienia czy troski. Mówił, że






