Perspektywa Amity
Przeglądałam magazyn z prawdziwą Daphne Bole na okładce – szczery reportaż o jej traumatycznych przeżyciach zatytułowany „Piękna i porywacz ciał”. Przedstawiono mnie w nim jako bohaterską Lunę, a trojaczki jako bohaterskie alfy. Uśmiechnęłam się. Cieszyłam się, że prawdziwa Daphne mogła skorzystać na sławie, którą sobowtór zyskał, posługując się jej wizerunkiem. Tego dnia nie myś






