Punkt widzenia Angeli
Myślałam, że krzyknęłam tylko w myślach, ale nie, krzyknęłam naprawdę głośno. Otworzyłam szeroko oczy i nagle zbladłam. To było tak niewiarygodne.
"To niewiarygodne."
"Angelo, musisz się uspokoić ze względu na mamę," zasugerowała Halle.
Spojrzałam na moją matkę i zobaczyłam, że ją wryło. Nie mogła wykrztusić z siebie ani słowa, a jedyne, co widziałam, to jej wybałuszone oczy.






