PUNKT WIDZENIA ANGELI
Dwa dni temu wróciliśmy do stada. Tego konkretnego ranka obudziłam się z dziwnym entuzjazmem na myśl o ponownym rysowaniu i malowaniu. Część mnie czuła, że nadszedł czas, by wrócić do deski kreślarskiej. Nie wiedziałam, czy wciąż mam w sobie to, co pozwalało mi być tym, kim byłam kiedyś, ale przecież nie zaszkodzi spróbować.
Po przygotowaniu Reiny do szkoły, zrobiłam jej szy






