Z perspektywy Harriette
"Przeznaczony!"
Moja wilczyca warknęła. Zamrugałam, nie odrywając wzroku od Rowana. Fakt, że zawsze tam był, że wiedział, kim jestem, ale nie mógł nic z tym zrobić, był niezwykle bolesny. Nawet wtedy, gdy stał przede mną w przeszłości, nie rozpoznałam w nim swojego przeznaczonego. Uczucia istniały, ale zabrakło prawdy o naszej więzi.
"Wszystko w porządku, Reino?" zapytał ta






