CHAPTER 172
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Stałam w progu pubu, z dłonią instynktownie spoczywającą na moim rosnącym brzuchu, i patrzyłam na mojego brata.
Mario.
Złote dziecko. Prawowity dziedzic. Brat, po którym naturalnie oczekiwałam, że będzie mnie chronił, a który nigdy tego nie zrobił.
Wyglądał nieco inaczej, niż gdy widziałam go po raz ostatni — był nawet odrobinę zmartwiony. Wokół jego oczu pojawiły się zma






