ROZDZIAŁ 208
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Obudziłam się o wpół do czwartej, a jego nie było.
Leżałam przez chwilę bez ruchu, z dłonią już na jego stronie łóżka, zanim jeszcze całkowicie się obudziłam, tak jak zawsze to sprawdzałam, wcale o tym nie decydując. Jego strona była zimna. Nie jakby wstał godzinę temu, ale raczej jakby w ogóle nie wrócił.
Wpatrywałam się w sufit.
W domu panowała całkowita cisza.
Nonna R






