ROZDZIAŁ 62
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Obudził mnie dźwięk głosu Dantego dobiegający z drugiego pokoju.
Mówił cichym, ponaglającym tonem po irlandzku. Słowa padały zbyt szybko, bym mogła je wychwycić, nawet gdybym mówiła biegle. Coś o protokołach bezpieczeństwa, naruszeniach obwodu i przenoszeniu aktywów.
Rany na ramionach zapiekły, gdy usiadłam, a bandaże naciągnęły gojącą się skórę.
Wstałam z łóżka, narzucaj






