Perspektywa Matei
Zauważam to w chwili, gdy Lucas wkracza do Rezydencji; zawsze jest tak samo i jakaś moja część wciąż nienawidzi tego uczucia, podczas gdy inna zdążyła się do niego przyzwyczaić.
Echo warczy cicho w mojej głowie, ale jest na tyle ostrożna, by pozostać w ukryciu na dnie mojego umysłu. Nie chcemy, by Lucas odkrył, że wcale nie jestem tak bezradna, jak mu się wydaje.
– Gdzie on, kurw






