Z punktu widzenia Maleah
Budzę się w ramionach Macka, który wciąż siedzi na kanapie w gabinecie Alfy. Spoglądam na Dillona, który uśmiecha się na widok tego, że nie śpię. – Skutek uboczny twojej aury? – pyta, a ja odpowiadam, że zawsze byłam zmęczona po jej użyciu, ale nigdy aż tak bardzo.
– Mam wrażenie, jakbym użyła wszystkich moich zdolności naraz, czego nie zrobiłam, ale i tak to właśnie czuję






