Z perspektywy Maleah.
Kolację spędzamy w relaksującej atmosferze. Levi co jakiś czas droczy się z Mackiem, obejmując mnie ramieniem, aż po kilku takich razach Kay zmusza go do zamiany miejsc. Nie dlatego, że Kay chce powstrzymać Macka przed wściekaniem się na najlepszego przyjaciela, nie, robi to, bo chce wkurzyć Macka do nieprzytomności, a ja tylko patrzę, jak ta trójka samców żartuje i wygłupia






