Z perspektywy Maleah
Fortune wyrywa się naprzód w chwili, gdy Max rzuca się do ataku. Mack i Levi mają problem z odciągnięciem go od naszych Alf i Luny, a kiedy słyszę jej krzyk bólu, wkraczam do akcji. Łapię go za gardło i odciągam z taką siłą, że uderza o ścianę, osuwając się nieprzytomny na podłogę. Z tym idiotą policzę się osobiście, a Dominikowi każę zabrać Delaney do ambulatorium.
Nie patrzę






