Punkt widzenia Daxtona
– Dzień dobry, Daxtonie – słyszę głos Carla, naszego przyszłego Alfy. Wątpię, by ten poranek był dobry, skoro stoi za moimi plecami; przychodzi mnie szukać tylko wtedy, gdy ktoś kazał mu po mnie pójść.
– Kto cię przysłał? – pytam, odwracając się w jego stronę. Chcę spojrzeć mu w oczy, kiedy mi odpowie; to powie mi, czy zdaje sobie sprawę, dlaczego został tu przysłany.
– Nasz






