Punkt widzenia Meadow
Nadal nie mogę uwierzyć, że Rory tam poszedł i porwał Felicity. O czym on, do cholery, myślał?
"On nie myślał. Do tego potrzebny jest mózg" – odzywa się w mojej głowie Rebel, a ja mało co nie potykam się o korzeń drzewa.
"Rebel uważa, że jest zabawna" – mówię, biegnąc dalej, i przekazuję im, co właśnie wydarzyło się w mojej głowie. Co wszystkich, oczywiście, niesamowicie bawi






