Perspektywa Magnusa
Jesteśmy w drodze od godziny, kiedy sięgam po teczkę dotyczącą terytorium Wielkiej Doliny. Myślę, że potrafiłbym już narysować je z pamięci, ale muszę czymś zająć ręce, żeby nie oszaleć z nudów.
Moi Betowie kłócą się ze swoją Przeznaczoną, a ja uśmiecham się, widząc, jak dziewczyna bije ich obu po głowach w tym samym czasie. Ona nie obawia się żadnych konsekwencji; najprawdopod






