Rozdział 116: Potrzebujesz czegoś?
Lucious
„Jak poszło, kochanie?” wyszeptałam mu do ucha.
„Dobrze, panie. Byli niezwykle mili i gościnni” – odpowiedział.
Dobrze, cieszyłam się, że dobrze się bawił. Niestety, nie mogłam zadać więcej pytań, ponieważ wkrótce potem światła przygasły i przed nami rozegrała się krótka scena z lekkim chłostaniem i brutalnym rżnięciem. Dodaję kilka własnych komentarzy, k






