Rozdział 118: Chcę przetestować twoją granicę
Nelson
Callan natychmiast się podporządkował, a ja cieszyłem się, że nikt nie kazał mi podnieść wzroku, ponieważ wolałem nie patrzeć na jego karę. Samo słuchanie było już bolesne, a w głowie liczyłem każdy cios, co sprawiało, że wzdrygałem się w duchu z jego powodu. Z pierwszej ręki wiedziałem, jak surowy bywa pan Gideon z packą w dłoniach, a dwadzieśc






