Rozdział 128: Znalazłeś go?
Nelson
To, co najbardziej mnie odrzucało, to fakt, że nie mogłem powstrzymać poczucia przyjemności, gdy jego mokry mięsień całował moją tylną dziurkę. Podobnie jak wczoraj, nie spieszył się z przygotowaniem mnie i wszedł we mnie powoli. Głos pomagał mi się rozluźnić i nie czułem żadnego szczególnego dyskomfortu, gdy zaczął pchać się we mnie nieco mocniej.
– Po prostu to






