Rozdział 134: Jesteś bezpieczny
Jacob
Mój niepokój był jednak krótkotrwały, gdy rozpoznałem Nelsona, z nagim torsem i boso, ubranego w jakieś dżinsy. Udało mu się uciec, ten sukinsyn był takim amatorem. Teraz prawdopodobnie mam powód, by wezwać posiłki i przeszukać posiadłość. Z łatwością mogę wyjaśnić moją obecność, mówiąc, że tylko podążałem za wskazówką i próbowałem rzucić okiem na ten dom. Mam






