Rozdział 38: Proszę, Panie, muszę dojść
Nelson
To był tylko zwykły wzwód, który minąłby sam po kilku minutach, ale to było zakładając scenariusz bez Luciousa. On wykorzystywał każdą okazję, żeby się o mnie ocierać, pieścić moje udo, chwytać mnie za tyłek i skutecznie doprowadzać mnie do szaleństwa. Kiedy dotarliśmy do mojego mieszkania, nie mogłem już tego znieść.
– Proszę, Panie, przestań – wysap






