Rozdział 60: Ten styl życia nie jest dla niego
Nelson
Podobnie jak ostatnim razem, podążyłem za moim panem do środka z opuszczoną głową. Tym razem będę idealny – powtarzałem to w myślach jak mantrę. Wciąż miałem wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą, ale to, co wydarzyło się w pokoju dla uległych, pomagało mi skupić się na dzisiejszym wieczorze i nie pozwalało myślom dryfować ku bolesnym wydarzeniom






