Kyle westchnął cicho i zapytał powoli: – Dlaczego musisz być tak uparta? Nie możesz po prostu spokojnie urodzić tego dziecka?
Alice prychnęła szyderczo, a jej głos był nienaturalnie zimny. – Kyle, czy ty uważasz się za normalnego? Wyraźnie nienawidzisz mnie do szpiku kości, więc dlaczego zmuszasz mnie do urodzenia twojego dziecka? Czy potomek wroga jest aż tak ważny?
– Oczywiście, że moje dziecko






