Sean przytaknął. To było niezwykle dziwne. Jeśli w rodzinie Longmanów naprawdę krył się kret, wkrótce musiała rozpętać się potężna burza.
Ta burza mogła pociągnąć za sobą znacznie więcej...
Kyle ciągnął, zanim Sean zdążył o tym pomyśleć: – To, co wydarzyło się na ostatnim przyjęciu urodzinowym, było dziwne, a my wciąż nie znaleźliśmy żadnych wartościowych poszlak. Teraz, kiedy o tym myślę, wydaje






