Po chwili milczenia wyraz twarzy Kyle'a wreszcie wrócił do normy. Nie zadawał już więcej pytań, a jedynie rzucił lekarzowi chłodne polecenie: – Proszę nie nadawać tej sprawie rozgłosu i nikomu o niej nie wspominać. Nawet „Diabłu”.
– Dobrze, oczywiście – obiecywał mu raz za razem lekarz.
Po szczegółowym omówieniu dalszego planu leczenia, Kyle wyszedł z gabinetu lekarza.
Kyle zamyślił się na moment






