Ponieważ nikt nie wchodził sprzątać pracowni, podłoga i stół były już pokryte kurzem.
Kyle nie zapalił światła. W jasnym świetle księżyca wpadającym z zewnątrz spojrzał na wielki obraz przed sobą.
Kyle zdążył już zlecić komuś oprawienie na nowo ramy, którą Alice zniszczyła w drobny mak.
Jednakże po bliższym przyjrzeniu się wciąż można było dostrzec rysy na samym płótnie, zupełnie jak w jego relacj






