"Dzień dobry, panie Longman!" – czworo asystentów powitało Kyle'a chórem.
Ich głosy były nieco zbyt głośne. Alice odwróciła głowę i spojrzała na nich tępym, pozbawionym jakiegokolwiek wyrazu wzrokiem.
Następnie opuściła głowę i zaczęła pieścić "Sammy'ego" w swoich ramionach.
Kyle skinął głową i wciągnął Alice do gabinetu.
"Wow, panna White jest taka piękna."
Gdy tylko Kyle odszedł, Susan, jedna z






