Tym razem Alice pojęła nieco więcej. Nic dziwnego, że wiedzieli tak wiele.
Wtedy Lukas, siedzący na kanapie, powoli rzekł: "Obawiam się, że pokonanie ich ich własną bronią to nie nasz ostateczny cel".
Alice wyczuła w jego głosie zajadłość.
Wydawało się, że miała rację. To naprawdę była pułapka.
Zack dodał: "Właściwą drogą jest osaczenie i stłuczenie ich na kwaśne jabłko!"
Siedzący obok Zane posłał






