Kyle z szacunkiem podał Seanowi filiżankę herbaty i rzekł: „Chcę pobyć sam. Wrócę, kiedy będę na to gotowy”.
„Nawet nie myśl, że uda ci się zagrać ze mną w te twoje gierki! Mnie nie oszukasz”.
Kyle nie pyskował. Zamiast tego odpowiedział uprzejmie: „Ależ oczywiście! Masz rację. Żadne moje sztuczki nie zadziałają pod twoim nosem!”
„Za kilka dni masz urodziny. Kończysz dwadzieścia pięć lat, prawda?






