Alice nie mogła powstrzymać się od pytania: – Czy to dlatego zabrałeś mnie na swoje przyjęcie urodzinowe? Żeby mnie ośmieszyć przed wszystkimi?
Kyle westchnął cicho. – Wierz lub nie, ale to był wypadek! Nigdy nie chciałem cię upokorzyć.
– Ach, czyżby? Musiałeś to robić miliony razy. Kyle, jak myślisz, dlaczego takie wypadki zawsze przytrafiają się mnie?
Kyle nie chciał rozwścieczyć Alice. W końcu






